Kable światłowodowe w natarciu

Kable światłowodowe w natarciu

Postęp cywilizacyjny śmiałym krokiem wkracza praktycznie we wszystkie obszary naszego życia. Czasem doświadczamy go bezpośrednio, a czasami z nowinek technologicznych korzystamy pośrednio, nieświadomie. Dużą (r)ewolucję można zaobserwować w branży przewodów i kabli. Do lamusa odeszły już kable elektroenergetyczne z rdzeniem aluminiowym, a dni tych miedzianych też są już policzone.

W ciągu ostatnich lat poprawiono najistotniejsze parametry przewodów, wydłużono ich żywotność czy wytrzymałość, ale prawdziwym skokiem w przyszłość okazało się dopiero wynalezienie, udoskonalenie i upowszechnienie światłowodu. Niezaprzeczalnym plusem przewodów światłowodowych https://sklep.elektrospark.pl/kable,7808.html jest przepustowość, czyli wielkość danych, jaka transferowana jest na odległość w jakimś czasie. Gdybyśmy chcieli porównać rozwiązanie światłowodowe z tradycyjnym przewodem miedzianym, to tak jakbyśmy zestawili obok siebie dwie rzeki – Wisłę i Amazonkę albo polną dróżkę z kilku pasmową autostradą.

Kolejną diametralną różnicą na korzyść światłowodu jest odporność na zakłócenia podczas przesyłu danych. W technologiach opartych o wcześniejsze przewody, np. telekomunikacyjne, często mieliśmy do czynienia z różnego rodzaju zakłóceniami, jakie mogło wywołać pole elektromagnetyczne wytwarzane przez pracę innego urządzenia lub anomalie atmosferyczne (np. burza). Informacja transferowana przez świetlne impulsy jest całkowicie odporna na takie zdarzenia.

Bezpieczeństwo przesyłanych danych to także zaleta sieci światłowodowych. Zdecydowanie trudniej jest przechwycić informację transferowaną przez światło, niż w przypadku tej, jaką transportują impulsy elektryczne. Jeśli mowa o bezpieczeństwie, to nie do przecenienia jest również fakt, że światłowód nie nagrzewa się, w przeciwieństwie do kabli z rdzeniem metalowym – co w konsekwencji likwiduje ryzyko wystąpienia pożaru z powodu wadliwie funkcjonującej bądź przesilonej instalacji.

W tradycyjnym wydaniu, żeby zwiększyć przesył danych, co bywa utrapieniem dzisiejszych internautów, teoretycznie można rozbudowywać średnicę przewodu. Takie rozwiązanie generuje jednak proporcjonalny wzrost wielkości i masy takiego kabla, co rodzi wiadome ograniczenia. Grubość jednego funkcyjnego włókna światłowodowego wynosi ok. 0,05 mm, czyli – jak łatwo sobie wyobrazić – nawet przy zestawieniu obok siebie kilkudziesięciu takich elementów – wciąż będziemy mieli do czynienia z bardzo cienkim przewodem.

Na razie widzimy dynamiczny rozwój sieci opartych na światłowodach, szczególnie w rozwiązaniach służących do transmisji danych. Z pewnością jednak nieunikniony dalszy rozwój cywilizacyjny przyniesie nam nowe, niewyobrażalne dzisiaj koncepcje, które będą jeszcze doskonalsze, niż kable światłowodowe.

Matryce w laptopach - na co zwrócić uwagę

Matryce w laptopach – na co zwrócić uwagę

Na co zwracać uwagę kupując laptopa

 

Kupując laptopa kierujemy się głównie wielkością przekątnej ekranu. Rzadko jednak interesujemy się tym, jaki rodzaj matrycy został wykorzystany w danym urządzeniu, a to właśnie ona wpływa na parametry i jakość samego obrazu. Niektóre matryce sprawdzają się lepiej przy obróbce graficznej, inne z kolei w grach. Jaką matrycę zatem wybrać? Do wyboru mamy matryce IPS, VA oraz TN. Ogólna zasada działania wszystkich matryc jest bardzo podobna. Światło musi przejść przez trzy warstwy: dwa polaryzatory ustawione do siebie prostopadle oraz ciekłe kryształy blokujące lub zmieniające polaryzację światła. Ostatnim etapem są barwne filtry wpływające na końcowy efekt widoczny dla użytkownika.

Matryce w laptopach – na co zwrócić uwagę

 

Matryca TN – to najtańsza technologia, a co za tym idzie często odbiega jakością od konkurencji,  a parametry monitorów nie są zbyt dobre. Odwzorowanie kolorów jest słabe a nasycenie barw wydaje się nienaturalne, kontrast też często odbiega od obietnic producentów. Ponadto wadą są wąskie kąty widzenia, ale za to dużą zaletą matryc TN jest bardzo krótki czas reakcji, dzięki czemu nie występuje efekt smużenia, a tym samym świetnie sprawdzają się w dynamicznych scenach filmowych i komputerowych. Taka matryca powinna sprawdzić się w grach, gdzie właśnie czas reakcji jest istotny.

Matryca IPS – można ją określić jako udoskonaloną matryce TN. Poprawiono czas reakcji i również sprawdza się w grach. Mają zdecydowanie wyższa jakość obrazu (świetne odwzorowanie kolorów i szerokie kąty widzenia w pionie i poziomie). Charakteryzuje je jednak niski kontrast i mało nasycona czerń, która bardziej przypomina kolor ciemnoszary. Poza grami matryca IPS wykorzystywana jest w monitorach dla grafików i w sprzęcie biurowym. Dzięki szerokim kątom widzenia, a także dobremu odwzorowaniu kolorów nadają się do oglądania filmów.

Matryca VA – znajduje się pomiędzy matrycami TN i IPS zarówno pod względem jakości jak i ceny. Są nieco lepsze od matryc TN, natomiast gorsze od IPS. Mają dobry czas reakcji i szerokie kąty widzenia. Największą zaletą matryc VA jest wysoki kontrast oraz bardzo dobra szczegółowość obrazu. Są stosowane przez producentów monitorów z najwyższej półki dla profesjonalistów, jednak nadal najlepsze odwzorowanie barw oferują matryce IPS. Matryca VA wykorzystywana jest w pracach biurowych ale też w programach graficznych.

Wybór matrycy zależy od tego, czemu ma ona służyć oraz oczywiście od ceny jaką jesteśmy w stanie zapłacić za piękny, czysty obraz.

 

 

robot

Pierwszy robot transformers już na rynku!

Pierwszy robot transformers już na rynku!

Oglądałeś kiedyś sagę o transformersach? Nie brakuje osób, które na pewno wyobrażały sobie, jak wyglądałaby rzeczywistość, gdyby takie roboty rzeczywiście żyły w realnym świecie… Japończycy po raz kolejny udowodnili, że nie ma dla nich rzeczy niemożliwych. Należy bowiem podkreślić, że niedawno zaprezentowali premierowego na świecie robota transformersa. Kto stoi za powstaniem tego unikatowego urządzenia? Jakie cechy ma robot transformers? Najważniejsze kwestie na ten temat zostaną przedstawione poniżej. Serdecznie zapraszamy do lektury.

Kto odpowiada za powstanie transformersa?

Warto wiedzieć, że za prezentacją stoi przede wszystkim japońskie przedsiębiorstwo Brave Robotics. Hołd należy jednak oddać nie tylko przedstawicielom tej konkretnej firmy. Warto zaznaczyć, że należy tutaj wspomnieć również o Asratec i Sansei Technologies. Te przedsiębiorstwa dostarczały bowiem rozwiązania technologiczne. Na pewno ciekawostką jest fakt, że wyglądem robota oraz pojazdu (ponieważ urządzenie to nic innego, jak 2w1) zajął się znany z branży filmów animowanych – szczególnie w Azji – artysta Kunio Okawara. 70-latek bardzo dobrze wywiązał się ze swojego zadania, ponieważ robot transformers wygląda naprawdę efektownie i świetnie pasuje do dzisiejszych nowoczesnych czasów.

Co potrafi robot?

Naprawdę warto zwrócić uwagę na cechy tego robota. Na początku mamy do czynienia z samochodem. Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, aby pojazd zamienił się w robota. Transformacja przebiega stosunkowo błyskawicznie. Po jej zakończeniu naszym oczom ukazuje się… czterometrowy robot, który budzi respekt nawet u największych śmiałków. Przeistaczanie się z pojazdu w robota i na odwrót to nie jedyne funkcje tego nowoczesnego urządzenia. Trzeba bowiem podkreślić, że jego twórcy zadbali również o możliwość poruszania, chociaż oczywiście odbywa się to stosunkowo powoli i dość ślamazarnie. Niemniej jednak całość robi naprawdę bardzo duże wrażenie.

Ile zajmuje transformacja?

Zastanawiacie się, ile czasu potrzebuje robot, aby zmienić swój wygląd z samochodu w transformersa? Trzeba podkreślić, że cała procedura zajmuje około 90 sekund. Analogicznie działa to też w drugą stronę. Producenci zastosowali nowoczesne rozwiązania, które sprawiają, że wszystko odbywa się stosunkowo szybko. Trzeba oczywiście wziąć pod uwagę gabaryty tego elementu oraz ilość wykorzystanych do produkcji części. Warto zaznaczyć, że premiera pierwszego na świecie robota transformersa odbyła się w poprzednim miesiącu.

photo from: http://wyborcza.pl/7,155287,23327847,nadchodza-autoboty-pierwszego-pokazano-juz-w-japonii.html