Tajemniczy ogród - charakterystyka książki

Tajemniczy ogród – charakterystyka książki

Powieść „Tajemniczy ogród” jest w XXI wieku niczym innym jak zapomnianym ogrodem. Nie jest to bowiem lektura szkolna, a więc najmłodsi czytelnicy raczej nie sięgną po ten tytuł, wybierając bardziej reklamowane powieści. Zaś starsze pokolenie mogło zapomnieć o nim, gdyż o tym dziele nie mówi się zbyt często. Tymczasem teraz każdy będzie mógł sobie przypomnieć tę historię, gdyż na polskim rynku właśnie ukazała się nowa edycja „Tajemniczego ogrodu”.

Dla tych, co nie znają tej powieści, wspomnę tylko, że główną bohaterką jest Mary Lennox, która urodziła się w Indiach, a jej rodzice byli urzędnikami kolonialnymi z Anglii. Dziewczynka, mimo luksusów, nigdy nie doświadczyła ojcowskiej, ani też matczynej miłości. Ten pierwszy był bardzo zajęty, zaś matka wolała zajmować się balami, pozostawiając wychowanie Mary hinduskiej niańce Ayah. Dziecko dorastające bez rodziców stało się nieznośne i terroryzowało służbę. Poza tym dziewczynka była niemiła, niegrzeczna oraz chorowita. Kiedy miała 10 lat, wszyscy jej znajomi umarli podczas epidemii cholery, a jej jedynym opiekunem został wuj Archibald Craven mieszkający w Anglii. Tam też wysłano Mary, która zamieszkała w ciemnej posiadłości na wrzosowiskach. Ponura dom kryje w sobie tajemnice, które zostaną rozwiązane przez Mary, a ona przejdzie niesamowitą metamorfozę…

Dalszą część znają pewnie Ci, którzy czytali tę powieść, a pozostali powinni sięgnąć po to dzieło, aby dowiedzieć się, co kryje Tajemniczy ogród. Nie ma jednak co ukrywać, że jest to książka zupełnie inna od dzieł współczesnych. „Tajemniczy ogród” jest dla osób, które chcą przenieść się do świata dzieciństwa i przygód. Do czasu, w którym cały świat wydaje się być wielką zagadką, a wyobraźnia, która jeszcze nie została stępiona przez pracę i obowiązki, znacznie zaostrza chęć poszukiwania tego, co nieznane.

Czemu więc „Tajemniczy ogród” jest takim arcydziełem? Przede wszystkim dlatego, że nie każdy wchodząc do niego przejdzie metamorfozę. Tylko nieliczni otrzymają taką możliwość i doświadczą cudu. Świat „Tajemniczego ogrodu”, jak i nasz ziemski, dzieli się na ludzi rozsądnych i takich, w których tkwi ziarno dzieciństwa, wrażliwości, uczuć. To właśnie Ci drudzy są najcenniejsi dla powieści. Mimo wszystko dzieło może sprawić, że nawet osoby twardo stąpające po ziemi zasieją w sobie ziarno, z którego wykiełkuje piękny kwiat. Warto więc sprawdzić, do której kategorii się zaliczamy i czy mamy w sobie ogród, który trzeba pilęgnować.

Sekretem tej powieści jest to, że nie potrafi się ona zestarzeć. Oczywiście, opowiada tajemniczą historię i czasami zdarzenia są nielogiczne, ale mocą tej historii jest właśnie to, że jest wieczna. Ciągle ją ktoś wydaje, filmuje, rysuje, przerabia na komiks. Takie dzieła nazywane są przez znawców arcydziełami, ale i tak nikt nie wie, gdzie tkwi ich siła. A ona jest w środku, zamknięta w okładce, czeka tam na to, aby kolejna osoba odkryła ten sekret i znalazła to rozwiązanie, które przypadnie odbiorcy do gustu. Mimo wszystko, nigdy nie odgadniemy wszystkich jej sekretów. Laptopy poleasingowe Warszawa

Nowe wydanie „Tajemniczego ogrodu” fabuły oczywiście nie zmienia, ale wizualnie przenosi powieść w XXI wiek. Wspaniale ozdobiona, a zarazem tajemnicza okładka wraz z pięknymi zdobieniami, nie tylko będzie wspaniale prezentowała się na półce, ale również co jakiś czas skusi nas do przeczytania. Litery na kartach stron są duże i wyraźnie. Dzięki temu nie męczą wzroku, a do tego dochodzą świetnie ilustracje stworzone przez Charlesa Robinsona. Obrazki pojawiają się w bardzo dobrych, kluczowych momentach i co najważniejsze, nie są kolorowe. Tym samym oddziałują na wyobraźnię Czytelnika jeszcze bardziej. Sami możemy bowiem namalować świat „Tajemniczego ogrodu”.

Warto również wspomnieć, że na kilku ostatnich stronach znajduje się posłowie autorstwa Bogumiły Kaniewskiej, która stara się wyjaśnić tajemnicę i fenomen powieści. Miły dodatek, ale osobiście nie sięgnąłem po niego. Wolę zostać przy mojej interpretacji tego utworu.

W „Tajemniczym Ogrodzie” jedni ujrzą swoje dzieciństwo, inni odkryją samego siebie, a jeszcze inni przeczytają tę powieść dla odkrycia tajemnicy. Jedno jest pewne: prawie każdy znajdzie coś dla siebie i cieszę się, że miałem w dłoniach tak wybitną i wspaniale wydaną powieść

 

Autor: Frances Hodgson Burnett

Tytuł: Tajemniczy ogród

Wydawca: Wydawnictwo VESPER

Data wydania: czerwiec 2011

Tłumaczenie: Saskia Milaneau de Longchamp

Gatunek: powieść obyczajowa

Oprawa: twarda

Lodówka z kostkarką do lodu - warto czy nie?

Lodówka z kostkarką do lodu – warto czy nie?

Wybór lodówki

Od pewnego czasu zastanawiam się nad kupnem lodówki z kostkarką. Nadchodzi lato i nieziemskie upały, dlatego też myśl o jej kupnie prześladuje mnie coraz częściej. Postanowiłam zatem zajrzeć do kilku sklepów i rozejrzeć się za fajnym modelem.

Wchodzę do sklepu i mówię czego szukam, a miły Pan z obsługi zalewa mnie serią pytań: „Czy interesuje mnie sama kostkarka, czy model z dyspenserem?”, „Czy mam w domu miejsce, w którym podłącze lodówkę do bieżącej wody czy szukam takiej z wbudowanym pojemnikiem?”, „Ile miejsca mogę zagospodarować na lodówkę, bo to też ma wpływ na wybór umieszczenia kostkarki”.

Ponadto okazało się, że nawet jakość i kształt kostek lodu może różnić się w zależności od modelu! Szczerze mówiąc miałam ochotę obrócić się na pięcie i wyjść, bo czułam się tak, jakby mówiono do mnie w innym języku. Ale skoro już przyszłam, to może chociaż niech miły Pan mi wytłumaczy te wszelkie kosmiczne rzeczy.

Lodówka z kostkarką do lodu – warto czy nie?

Ileż nowych rzeczy ja się nauczyłam podczas jednej wizyty w sklepie. Wytłumaczył,  że jeżeli nie mam możliwości podłączenia lodówki do źródła bieżącej wody, to potrzebna będzie wizyta hydraulika, a to już dodatkowe koszta. Ponadto w takich modelach konieczne będzie wymienianie filtra co ok. 6 miesięcy, a to z kolei 120-150zl. Jeżeli nie chcemy tych kosztów ponosić możemy rozpatrzeć kupno lodówki z wbudowanym pojemnikiem, tam filtry nie są konieczne, a podłączenie do bieżącej wody w ogóle jest niepotrzebne. Trzeba tylko pamiętać o ciągłym dolewaniu wody.

Ważnym aspektem jest miejsce, jakim dysponujemy. Lodówka z kostkarką zajmuje dużo miejsca. Jeżeli mamy dużą rodzinę, a w lodówce przechowujemy dużo produktów, to warto zastanowić się nad tym, czy chcemy część powierzchni poświęcić na kostkarkę. Jeżeli miejsce na półkach jest dla nas priorytetem, wtedy możemy wybrać model z kostkarką wbudowaną na drzwiach lub w zamrażarce. Co prawda wyjmowanie lodu z zamrażarki będzie trudniejsze niż w przypadku kostkarki z podajnikiem zainstalowanym na zewnątrz, ale jednak pozostaje nam więcej miejsca na produkty spożywcze.

Ostateczny wybór

Jak widzicie wszystko zależy od tego, czemu tak naprawdę ma służyć lodówka z kostkarką w naszym domu. Jeżeli ma być to fajny gadżet, z którego od czasu do czasu skorzystamy możemy wziąć pod uwagę mniejsze modele, jednak kiedy często używamy lodu zarówno do drinków w czasie imprez, jak też do wszelkich sorbetów czy koktajli i to nie tylko w czasie upałów oraz mamy wystarczająca ilość miejsca, warto kupić lodówkę side by side, bo będzie nam po prostu wygodniej z niej korzystać.

Matryce w laptopach - na co zwrócić uwagę

Matryce w laptopach – na co zwrócić uwagę

Na co zwracać uwagę kupując laptopa

 

Kupując laptopa kierujemy się głównie wielkością przekątnej ekranu. Rzadko jednak interesujemy się tym, jaki rodzaj matrycy został wykorzystany w danym urządzeniu, a to właśnie ona wpływa na parametry i jakość samego obrazu. Niektóre matryce sprawdzają się lepiej przy obróbce graficznej, inne z kolei w grach. Jaką matrycę zatem wybrać? Do wyboru mamy matryce IPS, VA oraz TN. Ogólna zasada działania wszystkich matryc jest bardzo podobna. Światło musi przejść przez trzy warstwy: dwa polaryzatory ustawione do siebie prostopadle oraz ciekłe kryształy blokujące lub zmieniające polaryzację światła. Ostatnim etapem są barwne filtry wpływające na końcowy efekt widoczny dla użytkownika.

Matryce w laptopach – na co zwrócić uwagę

 

Matryca TN – to najtańsza technologia, a co za tym idzie często odbiega jakością od konkurencji,  a parametry monitorów nie są zbyt dobre. Odwzorowanie kolorów jest słabe a nasycenie barw wydaje się nienaturalne, kontrast też często odbiega od obietnic producentów. Ponadto wadą są wąskie kąty widzenia, ale za to dużą zaletą matryc TN jest bardzo krótki czas reakcji, dzięki czemu nie występuje efekt smużenia, a tym samym świetnie sprawdzają się w dynamicznych scenach filmowych i komputerowych. Taka matryca powinna sprawdzić się w grach, gdzie właśnie czas reakcji jest istotny.

Matryca IPS – można ją określić jako udoskonaloną matryce TN. Poprawiono czas reakcji i również sprawdza się w grach. Mają zdecydowanie wyższa jakość obrazu (świetne odwzorowanie kolorów i szerokie kąty widzenia w pionie i poziomie). Charakteryzuje je jednak niski kontrast i mało nasycona czerń, która bardziej przypomina kolor ciemnoszary. Poza grami matryca IPS wykorzystywana jest w monitorach dla grafików i w sprzęcie biurowym. Dzięki szerokim kątom widzenia, a także dobremu odwzorowaniu kolorów nadają się do oglądania filmów.

Matryca VA – znajduje się pomiędzy matrycami TN i IPS zarówno pod względem jakości jak i ceny. Są nieco lepsze od matryc TN, natomiast gorsze od IPS. Mają dobry czas reakcji i szerokie kąty widzenia. Największą zaletą matryc VA jest wysoki kontrast oraz bardzo dobra szczegółowość obrazu. Są stosowane przez producentów monitorów z najwyższej półki dla profesjonalistów, jednak nadal najlepsze odwzorowanie barw oferują matryce IPS. Matryca VA wykorzystywana jest w pracach biurowych ale też w programach graficznych.

Wybór matrycy zależy od tego, czemu ma ona służyć oraz oczywiście od ceny jaką jesteśmy w stanie zapłacić za piękny, czysty obraz.